"Skutecznie promujemy wolność"

EN

Łódź: transformacja gospodarcza miasta po 1989 roku

Rozwój Łodzi nastąpił dopiero w XIX w. W przeciwieństwie do innych wielkich miast Polski, które rozwijały się stopniowo od średniowiecza (jak np. Kraków czy Poznań), Łódź aż do lat 20. XIX w. pozostawała niewyróżniającym się niczym szczególnym, niewielkim miasteczkiem. Późny i gwałtowny rozwój miasta może tłumaczyć jego pewne opóźnienia cywilizacyjne na tle innych dużych miast polskich (np. dopiero po odzyskaniu przez Polskę niepodległości rozpoczęto budowę wodociągów i kanalizacji), rzutujące negatywnie na warunki życia mieszkańców przez długie lata.

ROZWÓJ ŁODZI MIAŁ NIEZWYKLE DYNAMICZNY CHARAKTER. W latach 1820-1914 Łódź przekształciła się z małej rolniczej miejscowości w jeden z największych ośrodków przemysłowych na ziemiach polskich, odpowiedzialny za ok. 30 proc. produkcji Królestwa Polskiego. O bardzo szybkim rozwoju miasta świadczy niezwykła dynamika przyrostu ludności. We wspomnianym okresie liczba ludności zwiększyła się blisko 800-krotnie, z 767 do ok. 600 000 mieszkańców. Tak szybki wzrost demograficzny, wyjątkowy w skali Europy, spowodował, że Łódź stała się drugim najliczniejszym miastem w niepodległej Polsce.

ŁÓDŹ SWÓJ ROZWÓJ ZAWDZIĘCZAŁA PRZYBYŁYM PRACOWNIKOM I PRZEDSIĘBIORCOM. Zasadniczą praprzyczyną rozwoju przemysłowego Łodzi była imigracja zarobkowa. W latach 1822-1830 przybyło do Łodzi ponad 1000 rodzin rzemieślniczych, głównie niemieckiego pochodzenia, co umożliwiło rozwój przemysłu. Osadnicy przywozili ze sobą nie tylko kapitał bądź surowce, ale także – a może przede wszystkim – inicjatywę i niezbędną wiedzę na temat nowoczesnych metod produkcji. Przedsiębiorcy ściągali do Łodzi z nadzieją znalezienia ziemi obiecanej – Łódź była bowiem miastem o specyficznym na tle kraju etosie przedsiębiorczości, do którego każdy – nieważne jakiej był narodowości i jakiego wyznania – mógł przybyć i spróbować polepszyć swoją sytuację materialną. W późniejszym okresie łódzcy przedsiębiorcy wychodzili często z ważnymi inicjatywami gospodarczymi, o kluczowym znaczeniu dla rozwoju miasta. Przykładem może być uruchomienie drogi żelaznej fabryczno-łódzkiej z inicjatywy Jana Blocha i Karola Scheiblera,
dzięki której miasto uzyskało połączenie z koleją warszawsko-wiedeńską. Ale także wiele innych istotnych inwestycji infrastrukturalnych – takich jak elektrownia, straż pożarna, rzeźnia miejska, tramwaje miejskie i podmiejskie – zostało sfinansowanych całkowicie bądź w znacznej mierze przez kapitał prywatny (Badziak, 2009).

ŁÓDŹ ROZWIJAŁA SIĘ NIE DZIĘKI, ALE NA PRZEKÓR WŁADZY. Ostatecznie miasto rozwijało się również po upadku powstania listopadowego, gdy Cesarstwo Rosyjskie ograniczyło autonomię Królestwa Polskiego i wsparcie dla jego przemysłu oraz wprowadziło restrykcyjne taryfy celne (Sieroń 2017). Zaś najbardziej dynamiczny okres rozwoju Łodzi przypada na lata 1866-1914, czyli na okres represji oraz nieprzychylnego stosunku władz carskich do rozwoju ziem polskich po powstaniu styczniowym, w tym szczególnie do Łodzi zamieszkiwanej w znacznej mierze przez robotników. Przykładowo, władze carskie sprzeciwiały się przeniesieniu siedziby władz gubernialnych z mniejszego Piotrkowa do Łodzi czy utworzeniu szkoły wyższej w mieście. Innymi przykładami są: brak niezbędnych inwestycji w infrastrukturą transportową, brak sieci kanalizacyjnej i wodociągowej, czy lecznictwo, które było oparte w dużej mierze na filantropii lokalnych przedsiębiorców (Pytlas, 1994).

KAPITALISTYCZNA GENEZA MIASTA BYŁA SOLĄ W OKU NIE TYLKO DLA WŁADZY CARSKIEJ, ALE TAKŻE DLA PRL. Łódź, ze swoim kapitalistycznym rodowodem zawsze wyróżniała się na tle dominującej w kraju wizji romantyczno-szlachecko-ziemiańskiej. O ile jednak szlachta i ziemiaństwo traktowały Łódź protekcjonalnie, o tyle władze PRL próbowały zatrzeć kapitalistyczną tradycję Łodzi, m.in. doprowadzając do ruiny zabytkowe śródmieście, co mocno nadszarpnęło estetykę miasta. Ponieważ Łódź była relatywnie w niewielkim stopniu zniszczona przez wojnę, a komuniści stawiali na górnictwo i przemysł ciężki, władze PRL nie widziały potrzeby nakładów na remonty i inwestycje, wobec czego miasto było niedoinwestowane. W rezultacie łódzki przemysł włókienniczy wykorzystywał przestarzałe wyposażenie produkcyjne, przez co wydajność była często niższa niż przed wojną.

Pełna treść raportu znajduje się w pliku do pobrania poniżej.


Spis treści:

4. Słowo wstępne: Leszek Balcerowicz
6. Wprowadzenie ogólne: typ ustroju a typ struktury gospodarczej
9. Wprowadzenie: wyjątkowa historia Łodzi
14. Niekorzystny bilans otwarcia
24. Załamanie i reakcja polityczna
32. Odrodzenie Łodzi
42. Wnioski
47. Literatura
52. Biogramy


Autor raportu:

Arkadiusz Sieroń - doktor nauk ekonomicznych. Pracuje jako adiunkt w Instytucie Nauk Ekonomicznych na Wydziale Prawa, Administracji i Ekonomii Uniwersytetu Wrocławskiego. Jest członkiem zarządu Instytutu Edukacji Ekonomicznej im. Ludwiga von Misesa oraz autorem książek Money, Inflation and Business Cycles: The Cantillon Effect and the Economy oraz Monetary Policy after the Great Recession: The Role of Interest Rates wydanych przez Routledge, a także autorem kilkudziesięciu publikacji naukowych (m.in. w „Quarterly Journal of Austrian Economics”, „Prague Economic Papers”, „Research in Economics” czy „Journal of Risk Risearch”). Jest stypendystą amerykańskiego The Ludwig von Mises Institute (2014 oraz 2018 Summer Fellowship) oraz zdobywcą 3. miejsca w The 6th International VERNON SMITH PRIZE for the Advancement of Austrian Economics.

Autor wywiadów:

Michał Frąk: Przez wiele lat był dziennikarzem ekonomicznym „Gazety Wyborczej”. Na jej łamach publikował m.in. wywiady ze znanymi osobami ze świata biznesu i polityki. Jego rozmówcami byli np. Tony Blair – premier Zjednoczonego Królestwa w latach 1997-2007, Condoleezza Rice – 66. sekretarz stanu w administracji prezydenta USA George’a W. Busha, czy Jeffrey Sachs – doradca wielu rządów krajów Europy Wschodniej podczas transformacji od komunizmu do ekonomii rynkowej. Jego artykuły o tematyce biznesowej drukowały europejskie dzienniki, m.in. francuski „Le Monde”, hiszpański „El País” czy włoska „La Stampa”.

Partnerem Raportu jest